”Nie umiem być srebrnym aniołem ..."

”Nie umiem być srebrnym aniołem - ni gorejącym krzakiem

-tyle zmartwychwstań już przeszło – a serce mam byle jakie.

Tyle procesji z dzwonami – tyle już Alleluja

- a moja świętość dziurawa na ćwiartce włoska się buja.

Wiatr gra mi na kościach mych psalmy jak na koślawej fujarce

- żeby choć papież spojrzał na mnie przez białe swe palce.

Żeby choć  Matka Boska przez chmur zabite wciąż deski

- uśmiech mi Swój zesłała jak ptaszka we mgle niebieskiej.

I wiem, gdy łzę swoją trzymam jak złoty kamyk z procy

-zrozumie mnie mały Baranek z najcichszej Wielkiej Nocy.

Pyszczek położy na ręku sumienia wywróci podszewkę

- serca mojego ocali czerwoną chorągiewkę.”

                                                                         (Ks. Jan Twardowski)