Patron

Ksiądz Stanisław Uryga urodził się 24.10.1943 roku w Żmiącej koło Limanowej. Pochodził z wiejskiej wielodzietnej rodziny. Był drugim z kolei spośród ośmiorga dzieci Zofii Zelek z rodziny Pawłowskich i Jana Urygi. Swą drogę edukacyjną rozpoczął w Szkole Podstawowej w Żmiącej. Dalszą naukę kontynuował w Liceum Ogólnokształcącym w Nowym Sączu, gdzie w 1963 roku zdał egzamin dojrzałości. Następnie złożył podanie o przyjęcie do Seminarium Duchownego w Tarnowie. Prośba jednak została odrzucona z powodu zbyt dużej liczby kandydatów. Złożył więc papiery do Seminarium Duchownego we Wrocławiu i Krakowie. W obu placówkach został przyjęty. Za namową rodziny i znajomych postanowił podjąć naukę w Krakowie. Po pięciu latach ciężkiej pracy 7.04.1968 roku przyjął święcenia kapłańskie z rąk Księdza Kardynała Karola Wojtyły w Katedrze Wawelskiej. Swą mszę prymicyjną odprawił w Ujanowicach w Wielką Niedzielę. Jako wikariusz objął kolejno następujące parafie: Osiek, Rudawa, Raciechowice, Zielonki i Podstolice. W 1982 roku został proboszczem w parafii Będkowice, gdzie przebywał przez trzy lata. 2.01.1985 roku otrzymał propozycję objęcia parafii w Kasince Małej. Przyjął ją i tym samym 3.01.1985 roku został w niej proboszczem. Zgadzając się ks. Stanisław Uryga nie znał jej stanu gospodarczego. Na początku ks. Urydze było trudno ponieważ nie miał do pomocy wikariusza. Stan gospodarczy parafii wymagał natychmiastowych prac remontowych. Ks. Proboszcz zaczął od remontu dachu kościoła, następnie osuszono mury. Później wymalowano ściany wewnątrz kościoła, odnowiono ołtarze, położono nową posadzkę. Parafia Kasinka Mała może się dzisiaj poszczycić 11 nowymi witrażami i pięknie odnowioną plebanią. Długo by tu wyliczać zasługi ks. Stanisława Urygi w sferze materialnej. Bardzo dbał o stan duchowy całej parafii. Organizował liczne pielgrzymki po miejscach kultu w Polsce, kilkakrotnie zabierał też miejscowych pielgrzymów do Rzymu. Chętnie urządzał uroczystości parafialne dbając o wewnętrzne, duchowe przygotowanie, jak i zewnętrzny wystrój. Wielkim sentymentem i wsparciem darzył orkiestrę „Echo Gór” działającą w parafii. Zawsze zabierał ją na uroczystości, zwłaszcza maryjne, ale także jeździła z nim do Ojca Świętego. Wspierał wszelkie inicjatywy społeczne, regularnie pomagał Kościołowi na Wschodzie. Zmarł 18.11.2001 roku w Kasince Małej, przeżywszy 58 lat. Ksiądz Stanisław kochał małe dzieci, lubił przebywać w towarzystwie młodzieży. Dla nich również często organizował wycieczki. Potrafił cieszyć się najmniejszą drobnostką. Dawał nie oczekując nic w zamian. Był gościnny, serdeczny wobec dzieci, młodzieży i starszych. Do końca wiernie służył Bogu i ludziom.

 

ŚWIĘTO PATRONA GIMNAZJUM

Uroczystość nadania imienia naszemu gimnazjum oraz odsłonięcie tablicy pamiątkowej poświęconej Patronowi miała miejsce 14 września 2002 roku. Od tej pory w dniu 18 września - w dzień imienin ks. Stanisława obchodzone było Święto Patrona Szkoły. W 2010 roku jego obchody przeniesiono na dzień 18 listopada - rocznicę śmierci ks. Urygi. Ważnym elementem tego święta jest udział całej społeczności szkolnej we Mszy Świętej za duszę Patrona i złożenie kwiatów na Jego grobie. Jest to również dzień, w którym uczniowie klas pierwszych zostają przyjęci do grona gimnazjalistów.

 

WIERSZ

 

Przybył do nas z daleka,

niezwykłej dobroci człowiek.

Każdy z parafian czekał,

na słowo, które nam powie.

 

Nauczał mądrze, ciekawie,

dbał o dusz zbawienie.

Zabierał głos w każdej sprawie,

widział nasze blaski i cienie.

 

Gospodarz był z niego nie lada,

gospodarz przez wszystkich znany.

Odnawiał, budował, zabiegał,

wciąż jakby wiatrem gnany.

 

Zostaniesz Proboszczu w naszej pamięci,

na długie, długie lata.

Niech opiekują się Tobą święci,

w innej już stronie świata.

 

Wstawiaj się ciągle za nami

I patrz na parafię z góry.

Niech twej dobroci i troski

I teraz nie przykryją chmury.

 

(aut. Beata Salawa)

WIERSZ

 

Patron tej szkoły, ksiądz Stanisław,

Swe życie przeżył w służbie Boga.

Była to trudna, pełna wyrzeczeń,

Ale wybrana przez niego droga.

 

Tu, w tej parafii długie lata

Służył mieszkańcom swą posługą,

Życiem swym, czynem i miłością

Stworzył uczynków listę długą.

 

Zawsze otwarty na bliźniego

Niósł pomoc, wsparcie, pocieszenie,

Uparcie pasł owieczki Pana,

Choć mogło dotknąć go zwątpienie.

 

Ciężko przywódcą być wspólnoty,

Gdyż wiele bywa przeciwności.

On radził sobie doskonale

Zwalczając ludzkie ułomności.

 

Pan Bóg powołał go do siebie,

Bo taka była wola jego.

My go w pamięci zachowamy

Jako człowieka szlachetnego.

 

(aut. Kinga Kania)